Ads Elite

Jest to zwierciadło z epoki renesansu, wykonane w całości z metalu. Metal ten to prawdopodobnie stop złota i srebra, lub też srebra, cyny i cynku. W 1871 r. lustro zostało po raz pierwszy oczyszczone i sfotografowane przez Marcina Olszyńskiego – kierownika artystycznego „Kłosów”. Pan Marcin Olszyński orzekł że lustro jest wykonane: „z aliażu używanego powszechnie na zwierciadła, przed wynalezieniem szklanych (...). Główne części składowe stanowią bizmut i antymon z niewielką domieszką miedzi (...). Obraz daje zafarbowany lekko na czerwono, a w odległości 8 do 10 łokci już obraz staje się niewyraźny”.  Przedmiot ten jest unikatowym zabytkiem na skalę europejską i ma wysoką wartość muzealną. Lustro można obejrzeć tutaj: http://i2.fmix.pl/fmi1006/fefa043e0012c86e4c56f301 i tutaj: http://www.ga.com.pl/wegrow.htm

 Być może nie wszyscy wiedzą, ale istnieją dwa takie lustra. Jedno z nich znajduje się w zakrystii węgrowskiego kościoła farnego pod wyzwaniem Wniebowzięcia NMP i św. Apostołów Piotra i Pawła, a drugie w Muzeum Diecezjalnym w Sandomierzu. Lustro które znajduje się w Sandomierzu najpierw trafiło do kościoła katedralnego, a potem w latach 90 XX w. przeniesiono je do muzeum. Obecnie znajduje się ono w magazynie i nie jest dostępne dla zwiedzających. 

Lustra prawdopodobnie powstały na terenie Niemiec na początku XVI w. miały one służyć średniowiecznym i renesansowym alchemikom do sztuk magicznych. 

Węgrowskie lustro trafiło do kościoła w XVIII w.  prawdopodobnie dzięki rodzinie Krasińskich. Mistrz Twardowski pod koniec życia miał przebywać na dworze Franciszka Krasińskiego i to jemu miał pozostawić lustro w spadku. Potem to właśnie Krasiński miał je oddać do węgrowskiego kościoła, tam miało „na Chwałę Pańską być odwrócone”. Ponieważ bano się tego niezwykłego, owianego legendami przedmiotu, zawieszono je wysoko w zakrystii. Wierzono, że nie powinno się w nim przeglądać, gdyż to ma przynosić nieszczęście. 

Jedna z hipotez mówi, że wykonano je w XVI w. w rezydencji Franciszka Krasińskiego. Natomiast według Romana Bugaja (1976 r.) lustro powstało w Niemczech, gdzie Twardowski studiował wraz z Krasińskim na uniwersytecie w Wittenberdze.  Powierzchnia lustra jest pęknięta na 3 części. O pęknięciu lustra pisał historyk w 1828 r. Teodor Narbutt: „(...) uczniowie dawniej ciskali w zwierciadło ciężkimi rzeczami, dlatego że w nim ukazywały im się postacie wykrzywiające się w przeraźliwy sposób.  Na ostatek, jeden cisnąwszy kluczami kościelnymi, roztrzaskał zwierciadło tak, że już odtąd ukazywać masek dziwacznych zaprzestało” .

Wymiary lustra to: 56 x 46,5 cm, grubość: 8 mm,  a waga 17 kg. Wokół jego krawędzi biegnie zatarty grawerunek o motywach roślinnych. Zostało ono oprawione w czarną, drewnianą ramę, na której znajduje się łaciński napis: „Luserat hoc speculo magicas Twardovius artes, lusus at iste Dei versus in obseqvium est” - co oznacza: Bawił się tym lustrem Twardowski, magiczne sztuki czyniąc, teraz przeznaczone jest na służbę Bogu . Rama prawdopodobnie pochodzi z 1706 r. i została wykonana na zlecenie węgrowskich reformatów. Inne źródło podaje, że ramę z napisem dodali prawdopodobnie około 1711 r. księża bartolomici . 

Juriew Pantalejmon żyjący w latach 1904-1983 literat i dziennikarz wysnuł hipotezę, że na powierzchni lustra znajdują się niewidoczne gołym okiem wizerunki postaci – kobiety i diabła. Obraz ten ma być widoczny pod wpływem silnego strumienia światła. Zwierciadło istotnie od zewnątrz jest wypolerowane, i posiada delikatne grawerunki i smugi, które w odpowiednim świetle, lub zaparowaniu przedstawiają jakieś nieokreślone obrazy. Ponoć lustro jest w stanie ukazać przyszłość gdy się chuchnie na jego powierzchnię.

Z tym niezwykłym przedmiotem jest związany szereg legend. 

Jedna z nich opowiada o tym jak w pewną zimową noc na Warszawskim Zamku, zrozpaczony po śmierci żony król Zygmunt August, usilnie pragnął jeszcze raz zobaczyć ukochaną małżonkę. Poprosił wtedy Mistrza Twardowskiego o wywołanie ducha Barbary, ale Mistrz odmówił. Dopiero 3 lata później, w drodze z Wilna do Krakowa, król wraz ze swoją świtą zatrzymał się w Węgrowie i tam zaczął kategorycznie zarządał seansu. Czarownik zgodził się, ale pod warunkiem, że król nie zbliży się do zjawy, nie przemówi do niej, ani nie będzie próbował jej dotknąć, w przeciwnym razie grozi mu śmierć. O północy Twardowski wezwał ducha. Król nie posłuchał ostrzeżeń i podszedł do zjawy chcąc ją ucałować. Gdy tylko jej dotknął, zjawa zniknęła. Rozległ się hałas, krzyk, a lustro w którym ukazał się duch - pękło. W pękniętym lustrze miał pokazać się wizerunek diabła. Nazajutrz wszyscy opuścili Węgrów i za kilka dni dotarli Knyszyna, gdzie król zmarł, a Twardowski zniknął. W rzeczywistości Twardowski ponoć wcale nie wywołał ducha królowej, a w lustrze ukazała się postać z krwi i kości: Barbara Giżanka. Kobieta ta była krakowską mieszczką, łudząco podobną do zmarłej królowej. 

Z pęknięciami które widać na powierzchni lustra, jest związana również inna opowieść. Ponoć jeden z młodych księży, który wyjątkowo dbał o swój wygląd, często przeglądał się w lustrze. Pewnego razu ukazał mu się w nim szkaradny demon. Przestraszony cisnął w lustro pękiem kluczy, a wtedy ono pękło. 

Lustro miało też mieć właściwości lecznicze. Twardowski przez pewien czas zamieszkiwał we wsi Jartypory, tam przy pomocy lustra miał uzdrowić dziecko pewnego jegomościa. Powierzchnia lustra miała pęknąć w momencie gdy choroba opuściła ciało dziecka. Później magiczny przedmiot został naprawiony i oddany do oprawy przez wdzięcznego ojca, a następnie zaniesiony przezeń do kościoła. 

Kolejna legenda o lustrze wiąże się z rokiem 1812, kiedy to armia Napoleona zmierzała w kierunku Rosji. Po drodze oddziały Francuzów zatrzymały się w Węgrowie. Napoleon dowiedział się o magicznych właściwościach lustra i chciał poznać losy swojej kampanii. Kiedy zajrzał do przyniesionego mu zwierciadła wściekł się i ze złością cisnął nim o ziemię aż pękło. Lustro miało ukazać mu klęskę, jaką poniosła jego armia. 

W XIX w. lustro miało znajdować się w rękach rodziny Ronikierów, we wsi Korytnica. W tamtym czasie powstań narodowych, na dworze goszczono jednego z powstańców, którego oddział rozbito, a on sam bardzo obawiał się śmierci. Wtedy dziedzic poradził mu by zajrzał w swoją przyszłość, przy pomocy magicznego lustra. Powstaniec posłuchał rady i zajrzał w zwierciadło. Wewnątrz zobaczył starca z długą, siwą brodą – znak że doczeka późnej starości. Istotnie stało się tak jak ukazało lustro. Chociaż powstaniec został aresztowany i zesłany na Sybir, to jednak przeżył i wkrótce wrócił do kraju. 

Ponoć współcześni ludzie, którzy też chcą odczytać swoją przyszłość, również zaglądają do lustra i dostrzegają w nim rozmaite znaki, które często się spełniają. 

Podobno kilka lat temu w zakrystii węgrowskiego kościoła wybuchł pożar. Zapaliły się szafki, oraz szaty liturgiczne znajdujące się na przeciw lustra. Podpalenie wykluczono, do dzisiaj nie wiadomo w jaki sposób doszło do wzniecenia ognia.... 

 

Źródła informacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/Lustro_Twardowskiego http://www.zsokolowa.com/index.php?option=com_content&view=article&id=204:czarnoksiskie-lustro-twardowskiego&catid=3:skarbiec-ziemi&Itemid=4 http://bialczynski.wordpress.com/co-to-za-strony/klan/straznicy-wiary-slowianskiej-wiary-przyrodzoney/o-pierwszej-staroslowianskiej-swiatyni-swiatla-swiata-w-krakowie-od-polowy-xix-wieku-oraz-o-dwoch-straznikach-wiary-przyrodzonej-slowian-o-marianie-wawrzenieckim-1863-%E2%80%93-1943-i-stanislawie-w/jan-twardowski-vel-lorenz-dhur-1473-1573-alchemik-i-czarownik-doctor-gentium-vas-electionis-czyli-nauczyciel-pogan-naczynie-wybrane-straznik-wia/ http://polskielegendy.blogspot.com/2013/04/lustro-twardowskiego.html http://niktt.latte24.pl/4385,lustro-twardowskiego-opowiesc-proboszcza http://www.wegrow.com.pl/artykul/5277_342.html http://www.wegrow.com.pl/artykul/5135_90.html http://www.wilanow-palac.pl/zwierciadlo_twardowskiego_w_wegrowie.html

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem