Ads Elite

Cold Cream to jeden ze starszych kosmetyków. Używamy go już od ok. 2000 lat. Stworzenie pierwszej receptury kremu przypisuje się Galenowi (grecki naukowiec, ur. w 130 r.n.e., zm. w ok. 200 r.n.e.). Później receptura była wielokrotnie zmieniana i modyfikowana. Tworzono różne warianty kremu, np. kamforowy, migdałowy, różany, czy fiołkowy. We Francji znano go pod nazwą cerat de Galien (wosk Galena :)). Używano go do demakijażu, oraz dla nadania skórze gładkości. Nazwa kremu pochodzi od uczucia lekkiego chłodu, jaki pojawiał się po nałożeniu tego specyfiku na skórę. Obecnie niektóre firmy nadal mają w swojej ofercie cold cream, jednak receptura uległa modernizacji, a większość naturalnych składników zastąpiono syntetycznymi.

Czytaj więcej: Cold cream

Sporządzanie mydła domowym sposobem, przepis pochodzi z „Poradnika domowego na co dzień” Eugenia Praska, Wyd. Przemysłu Lekkiego i Spożywczego, lata 50 XX w.

W 3 litrach wody należy rozpuścić 15 dkg sody kaustycznej, po rozpuszczeniu dodajemy pokrojony w kawałki łój (1 kg) i gotujemy wszystko na małym ogniu, tak długo aż wszystko połączy się w jednolitą masę. Wtedy należy dodać 20 dkg kalafonii potłuczonej na drobny proszek. Gotować wszystko na wolnym ogniu, ciągle mieszając. Po 2 godzinach wsypać 20 dkg soli i mieszając gotować jeszcze przez 5 minut. Potem należy zdjąć garnek z ognia i zostawić go, aż do następnego dnia. Z zastygłej masy zdejmujemy z wierzchu twardą masę mydlaną, której spód należy oczyścić z ługu. Pozostały ług zlewamy do butelek (należy zachować ostrożność, ponieważ ług może oparzyć ręce). Garnek należy opłukać z ługu i włożyć do niego z powrotem masę mydlaną. Wlać 1litr wody i gotować półtorej godziny, ciągle mieszając. Kilka kropel odlać na talerzyk i obserwować, jeżeli masa dobrze krzepnie, można zlać mydło do form i mieszać tak długo, aż piana z wierzchu zmiesza się z całością i nie będzie się oddzielać. Mydło w formach zostawiamy do całkowitego zastygnięcia, na drugi dzień. Jeśli masa źle krzepnie, dodajemy trochę wody i gotujemy tyle czasu ile trzeba. 

Suche mydło (duży blok) najlepiej kroić cienkim szpagatem, lub rozgrzanym nożem, w przeciwnym razie może się kruszyć.

Czytaj więcej: Stare receptury mydła

Perfumy to jedne z najstarszych, znanych nam kosmetyków. Ich nazwa pochodzi od łacińskiego określenia „per fummum” (przez dym) i odnosi się do wonnych kadzideł, które palono ku czci bóstw. Wzmianki o pachnidłach można znaleźć w wielu starożytnych tekstach, pochodzących z różnych kultur różnych części świata. Pierwszym odnotowanym twórcą perfum był niejaki Taputti – którego imię widnieje na glinianych tablicach, pisanych pismem klinowym, pochodzących z II w.p.n.e., z Mezopotamii. O perfumach przeczytamy też np. w ajurwedyjskim tekście pochodzącym z Indii, w „Historii naturalnej” Pliniusza, oraz oczywiście w bliższej nam Biblii.

„W owym dniu usunie Pan ozdobę brząkadeł u trzewików, słoneczka, półksiężyce, kolczyki, bransolety i welony, diademy, łańcuszki u nóg, wstążki, flaszeczki na wonności, i amulety, pierścionki i kółka do nosa, drogie suknie, narzutki i szale, torebki i zwierciadełka, cienką bieliznę, zawoje  i letnie sukienki. I zamiast wonności będzie zaduch (...)” Księga Izajasza III 18-24

Powyższy opis może świadczyć o tym, że flaszeczka pełna wonności była jednym z elementów  bogatego, eleganckiego stroju, natomiast wzmianka o „zaduchu”, jako symbolu upadku i kary, może mówić nam, że piękny zapach w tamtych czasach był czymś niezmiernie istotnym. 

Czytaj więcej: Perfumy

Historia firmy.
Znana wszystkim wielbicielkom stylu vintage angielska firma „Stratton”, produkująca eleganckie puderniczki, powstała w 1860 r. Na początku nosiła ona nazwę „Stratnoid” i zajmowała się produkcją igieł do szycia. Dopiero w 1923 roku, zmieniono nazwę firmy na „Stratton” i mniej, więcej w tym czasie zaczęto produkować w niej puderniczki. Na początku, wszystkie komponenty niezbędne do produkcji, firma sprowadzała ze Stanów Zjednoczonych. W latach 30, XX wieku do firmy należała połowa rynku kosmetycznego w UK. Od 1930 r. „Stratton” przestał już sprowadzać komponenty z zagranicy, a części do produkcji akcesoriów zaczęto wytwarzać w fabryce, w Birmingham. W 1940 r. w czasie wojny fabrykę zniszczono, co oczywiście zatrzymało produkcję. Ponownie wznowiono ją w 1946 r., jednak deficyt metalu, którego używano w ogromnych ilościach do wytwarzania broni, spowodował spowolnienie produkcji. Pomimo trudności firma powróciła na rynek i „Stratton” osiągną sukces, stając się międzynarodową marką, produkującą puderniczki na całym świecie. Produkty „Strattona” szczyt popularności przeżyły w latach 50 XX wieku, gdy kobiecość stała się bardziej akceptowana w społeczeństwie. W tym czasie śliczne puzderko „Strattona” stało się niezbędnym wyposażeniem torebki każdej, szanującej się elegantki. Puderniczki zaczęły wychodzić z mody dopiero w latach 80 XX wieku, kiedy kobiety zaczęły cenić bardziej naturalny wygląd. Gdy spadł popyt na puderniczki, firma została przejęta kolejno przez firmy Mascot i KIGU. „Stratton” był sprzedawany wielokrotnie, aż zamknięto go w 1997 r. Ponowna reaktywacja firmy nastąpiła kilka lat później. Obecnie „Stratton” nadal ma swoją siedzibę w Birmingham, gdzie produkuje swoje puderniczki, jednak w tej chwili na znacznie mniejszą skalę.  Części do puderniczek, tak jak na początku, są produkowane za granicą i montowane w UK, jednak  doskonała jakość i elegancja współczesnych „Strattonów” dorównuje produktom sprzed lat.
Zdjęcia: https://www.pinterest.com/atbluemanor/stratton/

Czytaj więcej: Puderniczki Stratton

„Nie radzę używania wód toaletowych, ani octów do rąk i twarzy. Mogą one wszakże przydać się do innych części ciała, gdyż orzeźwiają skórę”.  - oto co możemy przeczytać w jednym z rozdziałów XIX - wiecznego poradnika, gdzie można znaleźć przepisy na rożne wody toaletowe, w tym również na wodę lawendową. A oto ten przepis:

Czytaj więcej: Woda lawendowa

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem