Ads Elite

Sandomierz jak większość starych miast Polski, ma swoje legendy. Jedną z bardziej znanych jest ta o Halinie Krępiance – dzielnej dziewczynie, która ofiarowując swoje życie, pomogła Sandomierzanom obronić miasto przed najazdem tatarskim. Położony na lessowym wzgórzu gród, nie był łatwym celem ataku, niestety długo trwające oblężenie odcięło jego mieszkańców od wody pitnej. Wtedy Halina wpadła na pomysł, jak wywieść wojska tatarskie w pole. O jej planach wiedział jedynie wójt Witkon, który dowodził obroną grodu.


Halina postanowiła się udać do obozu tatarskiego i tam opowiedziała o wielkiej krzywdzie, której zaznała ze strony mieszkańców Sandomierza, i o tym jak bardzo chce się teraz zemścić na tych „niegodziwych” ludziach. Obiecała zdradzić Tatarom tajemne przejście wiodące przez sandomierskie lochy, które miało prowadzić aż na sandomierski rynek. Żeby przekonać tatarskiego wodza, najpierw przeprowadziła lochami patrol, który miał potwierdzić iż takie przejście naprawdę istnieje. Zwiadowcy potwierdzili, że Halina mówi prawdę, jednak bez niej – jako przewodniczki nie potrafili poruszać się w podziemnym labiryncie. Zatem postanowiono, że nazajutrz wojska tatarskie wraz z Haliną wyruszą, na Sandomierz tajną, podziemną drogą. Jak postanowiono, tak zrobiono. Tatarskie wojska wraz z Haliną, zniknęły w ciemnych lochach, by już nigdy nie wrócić. W tym czasie wójt Wikon, zaatakował pozostałe resztki tatarskiego wojska. Sandomierzanie odnieśli zwycięstwo. Natomiast wejście do lochów zostało zasypane ciężkimi głazami. Dzielna Halina zginęła z rąk Tatarów, którzy odkryli jej podstęp, ale jej legenda żyje do dziś.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem