Ads Elite

Selkie to mityczne stworzenia żyjące w morzu pod postacią fok. Według niektórych podań, selkie mogły się zmieniać w ludzi tylko raz w roku, w noc letniego przesilenia. Zrzucały wtedy swoje focze skóry, przybierały ludzką postać i nago tańczyły w kręgu, przy świetle księżyca. W innych wersjach legend można się natknąć na stwierdzenie, że mogą się one zmieniać jedynie w każdą, dziewiątą noc miesiąca. 

Selkie można spotkać w mitologiach: irlandzkiej, szkockiej, islandzkiej, skandynawskiej. 

Czytaj więcej: Selkie

Dawno temu, przed wiekami pewien możny szlachcic przemierzał gościńce wraz ze swoją rodziną, oraz licznym dworem. Któregoś dnia, w trakcie podróży, niebo zasnuło się chmurami i powiało silnie. Nad głowami podróżnych rozpętała się burza. Nieszczęsny los sprawił, że piorun uderzył w kolaskę i zabił jedyne dziecko szlachcica, jego córkę Kasię. Zrozpaczona matka zaczęła się modlić do Św. Katarzyny - patronki dziewczynki. Kobieta obiecała świętej, że jeśli przywróci jej dziecko do życia, to gdy Kasia dorośnie oddadzą ją do klasztoru, by tam służyła Bogu. Święta Katarzyna wysłuchała żarliwej modlitwy i nastąpił cud – Kasia ożyła. Od tej pory dziecię rosło w zdrowiu i szczęściu, aż wyrosło na dziewczynę o niezwykłej urodzie.
Pewnego razu sam król Jan Sobieski przybył na dwór rodziców Katarzyny. Pośród królewskiej świty znalazł się młody rycerz, ze znakomitego rodu Broniewskich. Młodzian skoro tylko ujrzał piękną Kasię, natychmiast zapałał do niej gorącą miłością. Oczywiście jego prośby o rękę dziewczyny spotkały się z odmową. Młodzian rozpaczał, aż sam król wstawił się za swoim ulubieńcem. Wtedy to rodzice wyjaśnili, że dziewczynka jest już przyrzeczona Bogu i nic nie może tego ślubu zerwać. Wtedy rycerz wyznał, że i on został zobowiązany ślubem w dziecięctwie, dlatego też zrzeknie się swoich praw małżeńskich, byle tylko mógł poślubić swoją ukochaną. Słowa młodzieńca musiały być wyjątkowo żarliwe, skoro zdołał przekonać do siebie rodziców, oraz samą Katarzynę.
Młodzi pobrali się, a zaraz po ślubie rycerz wyruszył na wojnę. Tymczasem Katarzyna zarządzając majątkiem swoim i męża, zaczęła przebudowywać klasztor swojej patronki, by wywiązać się z przyrzeczenia dzięki któremu żyła. Potem została przełożoną tego klasztoru i żyła w nim do końca swych dni.
Małżonkowie do końca żyli osobno. Jednak musieli się kochać bo, gdy Katarzyna umarła, mąż kazał postawić jej piękny grobowiec rzeźbiony w piaskowcu, a obok nakazał przygotować swój, z rzeźbą swojej postaci w zbroi. Wkrótce potem wyruszył na wojnę, na której zginą.

Nagrobek z rycerzem, ponoć do dziś stoi na terenie klasztoru, jako świadek niezwykłej miłości.
A jeśli chodzi o legendę o mniszce, to Benedyktynki osiedliły się w klasztorze na Świętej Katarzynie, dopiero po 1817 roku po pożarze poprzedniej siedziby w Drzewicy.

Napisano na podstawie „Legendy świętokrzyskie” Jerzy Stankiewicz, wyd. Krajowa Agencja Wydawnicza – Kraków 1988 r.

Sandomierz jak większość starych miast Polski, ma swoje legendy. Jedną z bardziej znanych jest ta o Halinie Krępiance – dzielnej dziewczynie, która ofiarowując swoje życie, pomogła Sandomierzanom obronić miasto przed najazdem tatarskim. Położony na lessowym wzgórzu gród, nie był łatwym celem ataku, niestety długo trwające oblężenie odcięło jego mieszkańców od wody pitnej. Wtedy Halina wpadła na pomysł, jak wywieść wojska tatarskie w pole. O jej planach wiedział jedynie wójt Witkon, który dowodził obroną grodu.

Czytaj więcej: Halina Krępianka

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem