Ads Elite

Słowo „haram” oznacza „zastrzeżony” lub też „zabroniony”. Haremem określano część domu, która została wydzielona specjalnie dla kobiet. Nie miał tam wstępu żaden obcy mężczyzna. Kobiety żyjące w haremie musiały ściśle dostosować się do panujących tam reguł. Z naszego punktu widzenia życie w haremie przypominało przysłowiową egzystencję w „złotej klatce”, jednak dla wielu kobiet żyjących w tamtych czasach, w kulturze bliskiego wschodu, harem był oazą luksusu. Oaza ta zapewniała bezpieczeństwo, a nawet awans społeczny. Czy naprawdę tak było? Dzisiaj zajrzymy za pilnie strzeżone mury pałacu sułtańskiego w Topkapy i przyjrzymy się życiu należących do sułtana kobiet.


Pierwsze wzmianki o haremach można spotkać już w kronikach ok. 2300 lat p.n.e. Zazwyczaj haremy były przywilejem bogaczy, którzy mogli sobie pozwolić na utrzymanie wielu kobiet. W haremach należących do królów czasami mieszkało nawet kilkaset dziewcząt. Jednak władca mógł poślubić jedynie 4 spośród nich (na tyle pozwalał islam).
W jaki sposób młoda dziewczyna mogła trafić do pałacu w Topkapy i zostać kadyną (żoną) samego padyszacha?
Dziewczęta do sułtańskiego haremu kupowano na targu niewolników, gdy miały ok. 10 lat. Wybrana dziewczynka musiała być piękna, a jej ciało nie mogło mieć najmniejszej skazy, czy ułomności. Za dziewczynkę zazwyczaj płacono od 1000, do 2000 kuruszy, dla przykładu koń kosztował 5000. Ostateczną selekcją zajmowała się sułtanka matka (valide - matka sułtana). To ona rządziła haremem i to ona decydowała czy dziewczynka zostanie w haremie. Nowo przyjęta dostawała nowe imię pochodzące z języka perskiego, które podkreślało cechy jej osobowości, lub charakterystyczną cechę jej wyglądu. Zdarzało się również, że sułtan otrzymywał dziewczęta w prezencie. Wielu możnowładców próbowało w ten sposób przypodobać się sułtanowi. Piękna niewolnica była miłym prezentem.

Liczba osób żyjących w sułtańskim haremie, w różnych okresach czasu wahała się od 2000, do kilkuset. Kobiety te żyły na stosunkowo niewielkiej powierzchni. Harem sułtana liczył 400 pokoi. Jedynie kadyny i oficjalne faworyty mogły liczyć na własne, osobne komnaty.

Każda z dziewcząt, która trafiała do haremu przechodziła haremową edukację. Musiała zapoznać się z zasadami kultury i religii islamu. Uczono je również pałacowej etykiety, czytania, kaligrafii, recytacji poezji, haftu, szycia, oraz... Sztuki ars amandi. Jeżeli dziewczyna miała talent muzyczny uczono jej gry na instrumentach, śpiewu oraz tańca. Wiele spośród dziewcząt zostawało służącymi. Te najzdolniejsze wybierano na pokojówki samego padyszacha. Do ich obowiązków należało ubieranie i rozbieranie władcy, mycie go, pranie bielizny oraz serwowanie posiłków. Inteligentne kobiety mogły awansować na wyższe stanowiska. Te najmniej zdolne z czasem traciły swoją pozycję i trafiały z powrotem na targ niewolników.

A w jaki sposób młoda, żyjąca w haremie kobieta mogła trafić do sypialni sułtana? To kyzłaraga (naczelnik enuchów) decydował, która kobieta spędzi noc z sułtanem. Również kyzłaraga decydował o awansie haremowych kobiet. Jeśli dziewczyna spodobała się sułtanowi, władca oficjalnie awansował ją na ikbal (faworytę). Oficjalna faworyta sułtana mogła liczyć na wiele przywilejów takich jak własny pokój, łódka, pojazd, służące jej niewolnice. Jeżeli faworyta urodziła dziecko, wtedy mogła zostać kadyną, żoną sułtana. Pierwsza, która urodziła stawała się baszkadyną – pierwszą żoną. Kadyna otrzymywała kosztowne sobolowe futro, jako oznakę łaski. Oprócz tego dostawała na swój użytek pokoje, klejnoty, stroje, sługi, oraz specjalne racje żywnościowe. Można się domyślać jakie emocje budziły takie przywileje, oraz w jaki sposób kobiety rywalizowały między sobą, by otrzymać upragnioną pozycję.
Sułtan zazwyczaj traktował swoje żony jednakowo. Widywał się z każdą z nich po kolei. On sam nigdy ich nie odwiedzał i nigdy nie jadali przy jednym stole. Kobietom nie wolno było nawet usiąść w obecności władcy, dopóki ten im na to nie pozwolił. Jeśli jedna z żon była przez 3 przysługujące jej noce z rzędu zaniedbywana, wtedy miała się prawo rozwieść. Jednak prawie nie zdarzało się, by którakolwiek ośmieliła się  z tego prawa skorzystać. Złamanie reguł obowiązujących w haremie wywoływało konflikty.
Oczywiście sułtan mógł brać sobie kochanki spośród haremowych odalisek, ale wtedy taka dziewczyna była narażona na ataki ze strony sułtanek. Szczególne niebezpieczeństwo groziło dziewczętom, które zachodziły w ciążę. Bywało, że takie kobiety podstępnie mordowano.
Za luksus życia w haremie kobiety płaciły czasem najwyższą cenę. A jak wyglądało życie w haremie? W jakich warunkach mieszkały kobiety sułtana?
Sułtańskie niewolnice niemal nigdy nie opuszczały pałacowych murów. Jeśli już to ich twarze i ciała były starannie zakryte przed oczami ciekawskich mężczyzn. Samo podejrzenie o romans wystarczyło, by para została skazana na śmierć. Wewnątrz haremu kobiety miały do swojej dyspozycji hamam (czyli łaźnię), basen (czasem wypełniony wielbłądzim mlekiem), ogród i małe zoo. Oprócz tego czas umilali im muzycy, gawędziarze, akrobaci i pieśniarze. Bywało że na terenie haremu organizowano również teatr.
Głównym zajęciem kobiet było dbanie o urodę. To wygląd mógł zapewnić im awans w haremowej hierarchii. Swoje ciała pielęgnowały rozmaitymi maściami, olejkami i pachnidłami. O włosy dbały myjąc je w żółtkach. Włosy, ręce i nogi ozdabiały farbujące je henną. Całe ciało było depilowane substancją przypominającą dzisiejszą pastę cukrową, używano też do tego celu, chociaż mniej chętnie brzytwy. Kobiety haremowe, tak jak współczesne elegantki robiły makijaż. Malowały oczy i brwi, używały pudru i różu.
Ich strój znacząco różnił się od europejskiego. Pod szatą przypominającą nieco szlafrok nosiły szarawary, a na terenie pałacu często nie nosiły butów. Na zewnątrz ubierały żółte pantofle (ten kolor butów był zarezerwowany wyłącznie dla Turczynek). Włosy czasem splatały w warkoczyki, a  czoła i szyje ozdabiały złotymi monetami. Stroje kadyn i faworyt były bogato zdobione klejnotami i złotem. One same nosiły biżuterię z klejnotami godnymi władców. Równie bogate co stroje sułtanek, było wyposażenie pałacowe. Zastawa, miski w hamamie, miały być wykonane ze srebra i złota. Obrusy, serwety i pościel były z najlepszych materiałów, takich jak np. jedwab.
Kobiety haremowe nigdy nie narzekały na głód. Po obfitym, dobrym posiłku, chętnie sięgały po deser. Zazwyczaj był to szerbet, czyli schłodzony aromatyzowany napój i lokum. Czasem paliły nargillę, jednak ta przyjemność była raczej zarezerwowana dla starszych kobiet. Nadmiar wolnego czasu starały się spożytkować na haft, gry, zabawy, opowieści, czy chociaż pisanie wierszy. Poezja była bardzo popularną rozrywką wśród mieszkańców haremu. Innym „miłym” dodatkiem, który pozwalał na oderwanie się od rzeczywistości było zażywane przed snem opium. Opium było używką, którą chętnie zażywały sułtanki, oraz sam sułtan...
Zamknięcie i wyizolowanie powodowało, że między dziewczętami tworzyły się głęboki przyjaźnie, a czasem nawet coś więcej... Oczywiście tego rodzaju związki były surowo zabronione, jednak niektóre dziewczęta romansowały ze sobą w sekrecie, komunikując się ze sobą przy pomocy dyskretnych znaków.
Po 10 latach służby odaliski mogły odejść i korzystnie wyjść za mąż. Ich dworskie maniery, znajomość wpływowych osób, oraz majątek, powodowały, że były one bardzo pożądanymi partiami, szczególnie dla mężczyzn piastujących wysokie stanowiska. Kobiety z Topkapy mogły też gromadzić i posiadać własny majątek.
A jaka była ciemna strona życia w pałacu Topkapy?
Gdy na tronie zasiadał nowy następca sułtana, ciężarne niewolnice jego poprzednika skazywano na śmierć. Zazwyczaj topiono je w Bosforze. Bracia nowego padyszacha również zostawali skazywani na śmierć. Duszono ich jedwabną cięciwą łuku, nawet gdy byli jeszcze niemowlętami. Bywało, że walka o władzę stawała się równocześnie walką o życie. Kobiety nieżyjącego sułtana przenoszono do starego pałacu, nazywanego Pałacem Niechcianych. Gdy okrutne prawo zmieniono, książęta mogli pozostać przy życiu. Jednak żyli oni wtedy w odosobnieniu, bez najmniejszego kontaktu ze światem, ich towarzystwem byli jedynie głuchoniemi strażnicy, oraz kobiety, które poddano zabiegowi uniemożliwiającemu zajście w ciążę. Taka egzystencja miała bardzo zły wpływ na psychikę zamkniętego mężczyzny. Nawet jeśli sytuacja wreszcie pozwalała mu na objęcie rządów, często nie potrafił odnaleźć się na przynależnym mu stanowisku.
Kobiety żyjące w haremie często zajmowały się jedynie swoim wyglądem oraz... Intrygami. Gnuśny tryb życia miał zły wpływ na charakter i osobowość członków sułtańskiego dworu. Najważniejszą i nadrzędną sprawą w życiu dworu sułtana była władza. Ludzkie życie wobec władzy nie znaczyło nic. Bywało, że mieszkańcy pałacu rozstawali się z życiem podstępnie truci, duszeni, a czasem bardziej „oficjalnie” topieni. Bywało również, że sułtanki ponosiły śmierć z rąk swojego męża. Jednak w tamtych czasach, dla niektórych  kobiet sułtański harem nadal wydawał się rajem na ziemi.

Jeśli zaciekawił was temat haremów, odsyłam was do książki na podstawie której powstał post: Jerzy S. Łątka „Tajemnice haremów”.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem