Ads Elite

Nazwa atrament pochodzi od łacińskiego słowa atramentum - które oznacza czernidło, a inna nazwa inkaust również pochodzi z łaciny - encaustum i oznacza wypalony. W starożytnym świecie różne formuły atramentu, powstawały w różnych częściach świata, niezależnie od siebie. Do produkcji pierwszych atramentów używano dostępnych składników pochodzenia roślinnego, zwierzęcego, oraz minerałów wydobywanych z ziemi (np. grafit).

 W Średniowieczu powstał pierwszy atrament na bazie soli żelaza, oraz mieszany tanin (garbników) pozyskanych z roślin. Garbniki są substancją czynną, którą można znaleźć w: korze dębu, kłączu pięciornika, dębiance, kłączu wężownika, liściach orzecha włoskiego, korze oczaru, liściach jeżyn i maliny, owocach borówki czarnej, zielu rzepiku, liściach poziomki, zielu pięciornika gęsiego i korzeniu Krameria lappacea. Siarczan żelaza barwi je na kolor ciemnoniebieski, chlorek żelazowy nadaje im kolor brunatnozielony, a dichromian potasu kolor brunatny. Do produkcji atramentu najczęściej używano uwodnionego siarczanu żelaza, dawniej zwanego witriolem, lub koperwasem. Obecnie siarczan żelaza można znaleźć np. w lekach stosowanych przy niedoborze żelaza w organizmie  (np. Ferro-Gradumet). Atrament zawierający garbniki, oraz witriol na papierze miał kolor niebiesko czarny, a potem na wskutek utleniania się związków chemicznych robił się niemal czarny i stawał się bardzo trwały. Niestety z czasem jednak niszczył woluminy, dlatego wiekowy pergamin rozpadał się, aby temu zapobiec rękopisy poddawano specjalistycznej konserwacji. Dawniej by zabezpieczyć wolumin przed myszami i owadami do atramentu dodawano wyciągu z ziół piołunu i wrotyczu. 

Atramenty używane np. do iluminacji średniowiecznych ksiąg miały różne kolory. Aby zmienić kolor atramentu dodawano do niego różnych składników pochodzenia naturalnego: roślinnego, zwierzęcego, oraz minerałów.

W czasach gdy papier był bardzo drogi stare wyblakłe pergaminy starano się wykorzystywać ponownie. Resztki starego atramentu usuwano np. pumeksem, a czyste karty zapisywano od nowa. Taki ponownie zapisany pergamin  fachowo nazywa się palimpsest. Współczesna technika pozwala odczytać tekst który znajdował się na nim pierwotnie.

W notatkach Marthy Lloyd – szwagierki słynnej pisarki Jane Austen, znajdziemy przepis na XIX – wieczny atrament. Oto on:

„Weź 4 uncje (ok.112 g) niebieskich pęcherzy, 2 uncje (ok. 56 g) zielonego witriolu i 1/5 uncji (42 g) gumy arabskiej. Rozkrusz pęcherze. Gumę i witriol ubij w moździerzu i wsyp do 1/2 kwarty (0,568 l) silnego, ale zwietrzałego piwa, następnie dolej 1/2 kwarty słabego piwa. Dodaj cukru rafinowanego. Postaw w kącie przy kominku na 14 dni i potrząsaj 2, lub 3 razy dziennie.”

Tradycyjnie spróbujemy rozszyfrować, tajemniczo brzmiące nazwy składników, w tym przepisie. Pęcherze o których wspomniano na początku to galasy, lub też jabłka galusowe. Galas to nazwa patologicznej narośli na liściach, łodygach, lub korzeniach roślin zaatakowanych przez pasożyty. Do produkcji atramentu używa się zazwyczaj galasów powstałych na liściach dębu (dębianki). Narośl ta powstaje gdy owad – galasówka dębiana złoży jaja wewnątrz tkanki liścia. Galas dębowy zawiera dużą ilość garbników, zwłaszcza taniny i kwasu galusowego. Galasy użyte w przepisie były prawdopodobnie suszone.

Guma arabska to wyschnięty sok z drzewa akacjowego (akacja senegalska). Zielony witriol to jak już napisano uwodniony siarczan żelazowy. Związek powstaje gdy żelazo zostaje poddane działaniu kwasu siarkowego. 

Poniżej kolejny przepis, tym razem z książki pt. „Skarbiec – Poradnik użyteczności ogólnej”, data wyd. ok. 1914 r.

Atrament alizarynowy „Prima" 

"40 cz. jabłek galusowych traktuje się w przeciągu 8 dni 100 cz. wody i 5 cz. octu drzewnego. Jednocześnie z wyciągiem galusowym, przyrządza się i roztwór żelaza, oblewając dowolną ilość starego żelaza (kowalskiego) surowym octem drzewnym. Żelazo rozpuszcza się powoli w occie i otrzymuje się roztwór octanu żelazawego, z którego po 8 dniach, przez znajdujący się blisko dna naczynia kurek, można wylać odpowiednią ilość. Zanim się do wyciągu galusowego dodaje roztwór żelaza, bada się ilość octu, potrzebną do utrzymania octanu żelazowego w roztworze. W tym celu 1 1. wyciągu galusowego rozcieńcza się 0.1 1. roztworu żelaza. Jeżeli się otrzyma ciemno-zieloną ciecz, przezroczystą w cienkich warstwach, to w roztworze znajduje się dosyć kwasu octowego, jeżeli jednak tworzy się czarna nieprzezroczysta ciecz, to okazuje to na nie dostateczną ilość kwasu octowego. Z podzielonego na cm. kub. naczynia szklanego, dodaje się w ówczas octu drzewnego po 1 cm. kub. i po każdorazowemu dodaniu miesza. Określa się ile cm. kub. zostało zużyte na 1 l. roztworu żelaza i na każde 100 1. wyciągu galusowego należy dodać i tą właśnie ilość 0,1 1. octu. Tak oznaczoną ilość octu dodaje się wówczas do wyciągu z jabłek galusowych, rozpuszcza w nim 10 cz. gumy i dolewa 15 cz. roztworu żelaza. W otrzymanej zielonej cieczy rozpuszcza się tyle indygokarminu (około 5 cz.), aż atrament otrzyma żądane zabarwienie. Atrament ten przewyższa dobrocią wszelkie inne atramenty alizarynowe, ponieważ nie uszkadza zupełnie piór stalowych.”

 Ocet drzewny to inaczej acetum – jest jednym z produktów destylacji rozkładowej drewna drzew liściastych. W jego skład wchodzą głównie metanol i kwas octowy. Można spróbować zastąpić go zwykłym octem spirtusowym. Indygokarmin (pochodna indyga) to obecnie barwnik spożywczy który oznacza się symbolem E 123. 

Poniżej jeszcze kilka przepisów na atrament, pochodzących z tej samej książki, podanych jako ciekawostka.

„100 cz. sproszkowanych jabłek galusowych oblewa się 1000 cz. wody i 14 dni zostawia samym sobie w zamkniętym naczyniu. Jednocześnie w osobnych naczyniach rozpuszcza się 15 cz. ekstraktu kompeszowego w 100 cz. wody, następnie 30 cz. koperwasu żelazowego i 2 cz. ałunu także w 100 cz. wody. Gdy się zlało ciecz z silnie pleśniejących jabłek galusowych, dodaje do tego wyciągu 1 cz. kwasu karbolowego i 5 cz. octu. Na koniec wszystkie trzy roztwory miesza się razem. Atrament ten wyróżnia się silnym kolorem i szczególnie łatwą płynnością, przenika z tego powodu głęboko w papier i dlatego trudno daje się usunąć środkami chemicznymi, tak, że szczególnie nadaje się dla bardzo ważnych dokumentów.”

 

„Bardzo tani i przy tym wyśmienity atrament przygotowuje się w następujący sposób. Po 10 cz. żywicy świerkowej (smoło-czerwonej) i sody krystalicznej gotuje się z 100 wody tak długo, aż utworzy się klarowny roztwór. Aby proces ten przyspieszyć, można też zamiast 10 cz. sody użyć mieszaninę z 7 cz. sody i 3 cz. ługu żrącego. Następnie rozciera się 4 cz. gumy z 2 cz. sadzy angielskich, rozcieńcza mieszaninę wodą i dodaje do roztworu żywicznego.”

 

Atrament fioletowy

„Atrament kampeszowy. Wygotowuje się najpierw 109 cz. drzewa kampeszowego z 500 cz. wody, w gorącej cieczy rozpuszcza 10 cz. gumy i dodaje 5 cz. rozpuszczonego w gorącej wodzie ałunu. Jeżeli się chce fioletowy odcień atramentu zmienić w więcej purpurowy, to zmniejsza ilość ałunu na 3/5 do 1/2. Jeżeli atrament ma być więcej niebieskawo-czarny i mieć tylko słaby odcień fioletowy, to dodaje się ostrożnie małe ilości roztworu chromianu potasu.”

 

Atrament indygowy

„Z indygokarminu przyrządza się wodny roztwór takiej mocy, że może być użyty jako niebieski atrament i do niego dodaje potrzebną ilość gumy. Do tego niebieskiego atramentu miesza się pomału bardzo gęsty roztwór karminu koszenilowego i po każdorazowym dodatku próbuje pismo. Zabarwienie atramentu przechodzi powoli z purpurowego w fioletowy i można go otrzymać w dowolnym odcieniu. Ładniejszy, lecz mniej trwały atrament otrzymuje się przez zmieszanie rozpuszczalnego błękitu berlińskiego z karminem koszenilowym.”

 

Atrament kampeszowy angielski

„100 cz. jabłek galusowych, 120 cz. drzewa kampeszowego, 35 cz. koperwasu żelazowego, 100 cz. gumy, 400 cz. octu i 500 cz. wody nalewa się do beczki i miesza przynajmniej raz na dzień. Po 10 — 15 dniach atrament otrzymał intensywny czarny kolor, tak że może być wzięty do użytku. Gdy wszystka ciecz została wyciągnięta, to do ostatka jabłek galusowych drzewa kampeszowego dodaje jeszcze 15 cz. koperwasu żelazowego, 30 cz. gumy, 100 cz. octu i 150 cz. wody i otrzymuje ponownie użyteczny atrament. Materiały te dają nawet przy trzecio-razowym wyciąganiu, (przy czym używa się połowy podanych wyżej ilości), jeszcze atrament, który jednak nie dorównywa dwóm pierwszym .”

 

Atrament juglandynowy

„Zielone mięso skórki włoskich orzechów (Juglans regia), zawiera substancję ekstrakcyjną, która na powietrzu nadzwyczaj szybko brunatnieje i daje bardzo trwały, ładny czarny atrament. Do przygotowania używa się 100 cz. zielonych skórek orzechowych, 4 cz. koperwasu żelazowego i 1 cz. ałunu na 400 cz. wody.”

 

Atrament normalny

„Spływa bardzo łatwo z pióra, pozostaje ciemno-czarnym i daje się kilka razy kopiować pod prasą. Po 30 gr. kwasu garbnikowego, mleczno - kwaśnego żelaza, czystego koperwasu żelazowego i kwasu winnego, po 2 gr. kwasu pyrogallusowego i pyoktaniny rozpuszcza się w 4000 gr. ciepłej wody destylowanej i zostawia kilka dni w spokoju; następnie filtruje się przez bawełnę lub miękki papier do filtrowania i do roztworu dodaje 15 gr. gumy arabskiej. 100 cz. dojrzałych jagód bzowych (z Sambucus Ebulus) wyciska się, odcedza sok i dodaje do niego 5 cz. octu, dalej rozpuszcza 2 cz. ałunu i 5 cz. koperwasu żelazowego w gorącej wodzie i roztwór miesza z pierwszym. Przepis ten daje bardzo dobry atrament, który przy pisaniu posiada fioletowy kolor, lecz po krótkim czasie, nabiera ciemno-czarnego zabarwienia.”

 

Ulepszony atrament dla piór stalowych

„Dla przygotowania tego atramentu używa się 112 cz. jabłek galusowych, 48 cz. koperwasu żelazowego, 2 cz. koperwasu miedzianego i 40 cz. gumy na 1600 cz. wody. Do gotowego atramentu dodaje się tak długo węglanu amonu, dopóki się jeszcze silnie burzy. Przez dodatek koperwasu miedzianego tworzy się na nowym piórze, przy zanurzaniu w atrament, cienka powłoka metalicznej miedzi, która ma chronić stalówkę od rdzewienia. Oczywistą rzeczą jest, że ochrona ta nie rozciąga się i na ostrza piór, ponieważ takowe przy pisaniu ciągle się ścierają.”

 

Konserwacja atramentu

„Robione było dużo doświadczeń, aby zabezpieczyć atrament od pleśnienia. Najlepszym środkiem okazał się czysty, krystaliczny kwas salicylowy. 10—20 gr. kwasu salicylowego wystarcza zupełnie dla trwałej konserwacji 100 1. atramentu, chociażby się składał z bardzo łatwo rozkładającej się kompozycji. Dla tanich atramentów w miejsce kwasu salicylowego można używać boraksu, którego 1/2 kg. wystarcza w zupełności do zakonserwowania 100 1. atramentu.”

 

 Źródła informacji:

 http://www.mt.com.pl/atrament https://pl.wikipedia.org/wiki/Galas http://nowaalchemia.blogspot.com/2011/09/debowe-jabuszka-i-gorzka-herbata.html http://na-brzozowej-korze.blogspot.com/ http://austenonly.com/tag/martha-lloyd/ http://rozanski.li/?p=114 http://pl.wikipedia.org/wiki/Siarczan_%C5%BCelaza(II) http://pl.wikipedia.org/wiki/Taniny http://pl.wikipedia.org/wiki/Palimpsest_%28pi%C5%9Bmiennictwo%29 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem